niedziela, 28 października 2012

Rodział 2 ~~


~~Kucz
- Hej dziewczyny! Wsiadajcie- powiedział niebiesko włosy.
-J- jasne. – wydukałam
-Oh… gdzie moje maniery, jestem T.O.P ten za kierownicą to GD, a z tyłu siedzą Taeyang…
-Mówcie mi Tae – czarno włosy chłopak wyszczerzył się do CL, a ta zarumieniła się i odwróciła wzrok. Usłyszałam cichy chichot, brązowo włosego.
- Ten co się śmieje to Daesung, a no i ten co siedzi na podłodze bo nie ma dla niego miejsca to Seungri.- blondyn uśmiechnął się znacząco, i wysiadł z kabrioletu.
-Wolę jechać taksówką niż na podłodze- oznajmił, i wsiadł do taksówki.
- No to jeden z głowy, wsiadajcie- powiedział T.O.P
-A- ale nie ma dla nas miejsca- zająknęłam się, niebiesko włosy popatrzył się na mnie a ja zatonęłam pod jego spojrzeniem, miał takie głębokie szare oczy…
-Heej ziemia do Bommie! – CL machała mi ręką przed nosem.
-A tak wybaczcie. – na widok mojej przyjaciółki siedzącej na kolanach Tae, wybuchłam śmiechem, ale mina mi zrzedła kiedy T.O.P otworzył swoje drzwi i poklepał znacząco swoje uda. Nie pewnie podeszłam i usiadłam tam gdzie mi kazano. Chłopak objął mnie w talii, a ja strasznie się zarumieniłam. Po kilku minutach niezręcznej ciszy, dotarliśmy do siedziby YG. Najdelikatniej jak umiałam zeskoczyłam z kolan T.O.P’a ale zachwiałam się i upadłabym gdyby nie silne ramiona podtrzymujące mnie w pozycji pionowej. Obejrzałam się a za mną stał nie kto inny jak TOP.
-Hej, nic ci nie jest? Może powinnaś się przespać zanim odwiedzisz naszego szefa co? – miał taką zatroskaną minę, że nie mogłam się nie zgodzić.
- Tae, zaprowadzimy je do apartamentu?- spytał swojego przyjaciela, ale ten był już w drodze to naszego nowego domu, oczywiście z moją przyjaciółką u boku.


Rozdział 1 ~~

~Kucz
Byłam już w drodze do samolotu gdy ktoś złapał mnie za ramie i pociągnął do tyłu, wystraszona spojrzałam na „porywacza”, z ulgą stwierdziłam ,że to moja przyjaciółka CL.
- Bommie! Idiotko, zapomniałaś bagażu podręcznego.- darła się
Szybko wróciłam się, i podniosłam z podłogi moją starą torbę i milionem naszywek i przypinek. Podziękowałam przyjaciółce i biegiem ruszyłyśmy do samolotu. Zdyszane, zostałyśmy powitane przez stewarda, kiedy podniosłam wzrok, zaniemówiłam. Znajdowałyśmy się w najbardziej luksusowym samolocie jakim kiedykolwiek miałam przyjemność lecieć. Miał duże czerwone fotele, kremowe ściany, halogenowe lampki które miały kształt kwiatów lilii, wysoki sufit zdobiły gdzieniegdzie kryształowe żyrandole. Ciężko opadłam na wygodny fotel, ściągnęłam bluzę moro i ułożyłam się do snu. Była dopiero piąta rano a przed nami 10 godz. lotu do Korei. Jak to się stało, że po dwóch latach nauki w nowojorskim liceum powracamy do ojczyzny? Tak się stało, że niecały tydzień temu wysłałyśmy, ja i CL, swoje demo z coverem piosenki SnSd- Oh! i dostałyśmy się do YG Family, a dokładniej do zespołu 2ne1. Ja z przyjaciółką stanowiłyśmy tylko połowę zespołu, dołączyć do nas miały jeszcze dwie dziewczyny. Z rozmyślań wyrwał mnie świecący znaczek „zapnij pasy”, domyśliłam się ,że startujemy. Szybko wykonałam polecenie, i to samo uczyniłam z CL która zdążyła zasnąć. Aby nie przegapić startowania, przetarłam oczy wilgotną chusteczką i od razu poczułam się pobudzona. Kiedy pilot wyrównał lot, włączyłam swojego ipoda, włożyłam słuchawki i puściłam Miku Hatsune – Matryoshka i zasnęłam.
-Obudź się!!!- krzyczała nade mną CL. Przetarłam oczy i zorientowałam się, że lądujemy.
-Juuuż wstaajee…- zapięłam pasy, a steward podał nam kieliszek szampana, uprzejmie odmówiłam ale moja przyjaciółka chętnie po niego sięgnęła. Zebrałam swoje rzeczy i zaczęłam podziwiać Seul widziany z lotu ptaka. Cieszyłam się, że wracam do ojczyzny, życie w Nowym Jorku byłą męczące, plus nauka angielskiego… masakra. Lądowanie udało się, i szczęśliwe wysiadłyśmy z samolotu. Przy schodach czekał na nas kabriolet z logo YG Company, a w nim chłopcy z BigBang’u.